Cmentarz wojskowy nr 123

Największy reprezentacyjny cmentarz Bitwy Gorlickiej.

Pustki to cmentarz na wzniesieniu

Opis miejsca

Autorzy książki „Nad rzeką Ropą” tak opisują atak na wzgórze Pustki.
 
„Głównym celem ataku VI korpusu austro-węgierskiego była góra Pustki.
Zadanie zdobycia tej ważnej pozycji powierzono, złożonej z Polaków, 12 dyw. Piechoty.
Jeszcze w czasie trwania przygotowania artyleryjskiego,
które dzięki zastosowaniu przez dowódcę artylerii dywizyjnej
gen. Rozwadowskiego nowego systemu ognia było na tym odcinku bardzo precyzyjne,
dwupułkowa brygada piechoty gen. Metza w składzie 56 (wadowicki) i 100 cieszyński)
pp podeszła bardzo blisko pod pozycje rosyjskie i w kilka minut po godzinie dziesiątej
zdołała opanować okopy położone poniżej lasu góry Pustki, biorąc ich załogę do niewoli.
 
Lecz w głębi lasu natrafiono na rowy strzeleckie niewidoczne dla artylerii,
z liczną załogą i karabinami maszynowymi, które zadały atakującym znaczne straty.
Wywiązała się zacięta walka na bagnety, zakończona w końcu około 11 godz. zdobyciem wzgórza.
Dowództwo korpusu nie zorientowane początkowo w sytuacji,
widząc odpływające w dolinę kolumny żołnierzy, sądziło, że atak się nie udał.
Dopiero potem okazało się, że są to jeńcy rosyjscy.
 
Po zajęciu wzgórza i uporządkowaniu pomieszanych oddziałów,
pułki wsparte artylerią, sprowadzoną na wzgórze Pustki,
kontynuowały atak w kierunku wschodnim,
wspomagając równocześnie pozostających w tyle sąsiadów:
z prawej strony 81 rez. Niemiecką dyw. piechoty i
z lewej 39 dyw. piech. węgierskich honwedów.
 
Do wieczora 12 dyw. piechoty dotarła do Moszczenicy i zajęła wzgórza leżące na wschód od tej miejscowości.
Resztki walczących tu oddziałów rosyjskich przerwały walkę i wycofały się na wschód.
39 dywizja węgierska, również wchodząca w skład VI korpusu austriackiego,
nacierała na północ od 12 dywizji na wzgórza Wiatrówki i Staszkówki
(na południe od wsi Staszkówka, atakowanej przez 2 dyw. pruskiej gwardii).
Rosjanie stawili tu silny opór i Węgrzy ponieśli znaczące straty.
 
Wzgórze Wiatrówki zostało zdobyte przy pomocy „polskiej” 12 dywizji,
opór rosyjski na wzgórzach Staszkówki przezwyciężono dopiero po południu,
współdziałając z pruską gwardią.
Do wieczora dywizja zajęła północną część Moszczenicy i wzgórza pomiędzy Moszczenicą a Sietnicą.”
 
Można na różne sposoby pisać i mówić o bitwie Gorlickiej. Można interpretować dokumenty według wielorakiego klucza.
Jeśli jednak chcemy dowiedzieć się, dotknąć, poczuć musimy przyjść tutaj.
Trzeba przyłożyć ucha do tego miejsca, do tych miejsc.
Trzeba usłyszeć echo całego ogromu trudu, krzywd, cierpień.
Aby chociaż przez chwilę zastanowić się nad sensem wojny.
 
Nieżyjący już świadek tamtych wydarzeń mówił mi, że to było „Barbarzyństwo a nie wojna”.
 
Wchodząc na ten największy cmentarz Bitwy Gorlickiej
czuje się wszystkimi zmysłami ogrom tej wojny,
jak trudne było to zwycięstwo i jak ważne.
 
Możemy wyobrazić sobie tę bitwę na bagnety w ogłuszającym huku wystrzałów,
krzykiem rannych i emocjom im towarzyszącym w tym trudnym górzystym terenie.
Ofiara tych ludzi z wszystkich regionów i stron biorących udział w tej wojnie,
była podwaliną naszej państwowości, nowego ładu.
 
Oddajmy hołd przez chwilę im poświęconą.